czwartek, 23 lipca 2009

18. I. Coffee (BUW)


I.Coffee

ul. Dobra 54
Czynne: pon-czw: 8-21, pt: 7-23, sob: 9-23, niedz: 9-22

Menu (napisane na planszy i w kartach; KAWA NA WYNOS I NA MIEJSCU):
Do wyboru, do koloru. Kawy, herbaty, czekolady... Ciastka, ciasta, słodycze... nawet żelki przez pewien okres posiadali! Czego tylko dusza sobie zapragnie. Dla głodnych znajdą się nawet kanapki, w wersji tostowej lub zwykłej.
Ceny w miarę przystępne.

My zamówiłyśmy:
Lolly: espresso, mocha frappe, ice cream coffee i kilka innych
Molly: espresso, vanilla frappe, ice cream coffee i kilka innych

Lolly: Ostatnimi czasy zrobiłam się mocno wybredna, co do kawy z lodami. W ogóle, jakiejkolwiek kawy mrożonej. Dlatego zaskoczyła mnie ice cream coffee. Na ciepłe, czerwcowe poranki, gdy o 8 trzeba było być już na zajęciach, ta kawa znakomicie pobudzała do życia. Smakuje p r a w i e jak taka kawa z Karmy (ale tylko prawie! ;)).
Espresso wyśmienite. Nic dodać, nic ująć.

Molly: ...

Wystrój:
Wnętrze - nowoczesne i oryginalne. A jednocześnie przytulne. Skorzystać można z kanap, krzeseł i taboretów. Każde tak samo wygodne, chociaż wszystkich ciągnie na kanapy - bo to wiadomo, z pewnością wygodniejsze.
Wrażenie pozytywne.

Atmosfera:
"Dobra kawa, ciekawa gazeta, wygodne i eleganckie wnętrze" - jak promują sami siebie.
Muzyka spokojna, na ekranie telewizora TVN24, wiadomości ze świata i z kraju. Jednak wszystko to, w momencie, gdy przyszło się tam tylko w celu rozmów towarzyskich, tudzież służbowych, w niczym nie przeszkadza.
Dużo zależy też od baristów, a z tym często gęsto dość ciężko. Bo ile może zdziałać jedna sympatyczna baristka na całą kawiarnię?

Dla palaczy?
Nie. Przynajmniej nie tutaj. Popielniczki na składzie I.Coffee posiada, ale żeby zapalić, trzeba wyjść z lokalu. Ogródka letniego także brak, ale gdzie by tu można było takowy rozstawić..?

Coś jeszcze?
Dostęp do Internetu - hot spot.

Ocena ogólna:
Lolly: 6,5/10
Molly: 5/10

piątek, 14 marca 2008

15. Pędzący Królik


Pędzący Królik

ul. J. Moliera 8, k/Placu Teatralnego
Czynne: pon-pt 8-22, sob-nd: 9-22

My zamówiłyśmy:
Lolly: cafe latte
Molly: latte

Lolly: Latte prawdę mówiąc średnia, niezachwycająca. Ciężko ją zapamiętać jako coś szczególnego. Ogólnie nie była zła, choć po - dajmy na to - 'zwykłej' kawie z mlekiem spodziewałam się czegoś lepszego...

Wystrój:
Baaaardzo optymistycznie. Bardzo różowo, bardzo oryginalnie. Wystrój zdecydowanie poprawia humor. Różowe ściany. Różowe fotele i kanapy, które mają na sobie fragmenty czarno-białych komiksów z królikami w roli głównej (Już pędzi! 'm OK). Poduszki na krzesłach z tym samym motywem. Do tego ciekawe obrazy na ścianach i lustro jakby pocięte w romby i oświetlone lampkami. Dużo uroku ma toaleta, na której ciemnych ścianach świecą jakby kolorowe 'nitki'. Trudne do opisania, miłe dla oka. Naprawdę baaaaaaaardzo pozytywnie. Są także wieszaki.

Atmosfera:
Muzyka bardzo przyjemna. Taka jak lubię. Trochę jazzowa, trochę rockowa. Takie to ładne. Obsługa raczej nie młoda i do tego nieprzyjemna, wręcz bardzo nieprzyjemna. Kelnerki bardziej zainteresowane są sobą, niż klientami. Udają, że nie widzą machających do nich gości, upominających się o uwagę. Wieeelki minus.

Dla palaczy?
Tak, w środku, w głębi palić można. Przy samych drzwiach nie, ale pozwala to tylko spędzać tam czas tym, co wpadli w ów nałóg i tym, którzy dymu papierosowego nie znoszą.

Coś jeszcze?
Można płacić kartą, z czym ostatnio w kawiarniach bywa różnie. Serwis zaś jest automatycznie doliczany do rachunku, co raczej jest kolejnym minusem - bo moim zdaniem lepiej jest samemu zdecydować czy obsługa na taki napiwek zasługuje czy nie. A jak już wspomniałam wcześniej, z dobrą obsługą jest tam cienko...
Dodatkowo wystawiany na lato jest ogródek, co stanowi plus.

Ocena ogólna:
Lolly: 3/10 acz ogólnie nie zachwyca...
Molly: 1/10

czwartek, 13 marca 2008

14. Cafe Foksal

Cafe Foksal

ul. Foksal 21
Czynne: pon-sob: 12-02, niedz: 17-02

Menu (w kartach oddzielnie różne produkty):
Oddzielnie można otrzymać kartę z kawami, a oddzielnie z innymi rzeczami (tu znak zapytania jakimi, na pewno jest kilka ciast). W tej z kawami znajdziemy wszystkie podstawowe typy kaw takie jak espresso, cappuccino, cafe latte (także z syropem). Bardzo przystępne ceny: cappuccino 6zł (z bitą śmietaną tez). Latte 8zł.

My zamówiłyśmy:
Lolly: cafe' latte
Dolly: cappuccino
Molly: cappuccino con panna

Dolly: Cappuccino bardzo dobre jeśli chodzi o sam smak kawy, gorsze jeśli mówimy o piance. Jest to jednak prawdziwe cappuccino, lekko posypane kakaem, a nie tak jak w niektórych miejscach podane coś typu latte. Fajna odmiana po tych wszelakich wariacjach. Obok położona czekoladka i 2 cukry. Podane w ładnej stylowej filiżance, pasującej do lokalu.

Wystrój:
Wystrój jest oryginalny. Na ścianach zdjęcia Warszawy - niektóre czarno-białe, inne w kolorze. Stoły są drewniane i nie wszystkie identyczne. Przy suficie malowidła typu starożytna Grecja w stanie też mniej więcej jakby były z tamtego okresu. Wysoko wisi tez stylowe owalne lustro. Duży plus.

Atmosfera:
Jest kameralnie i nastrojowo. W tle lekko rockowa muzyka (po angielsku), która nie wcina się w rozmowy. Obsługa subtelna choć chyba czeka się nieco dłużej niż np. w coffee heaven.

Dla palaczy?
Tak, choć mało kto pali. (Durne Molly i Lolly jednak nie porzuciły tego zwyczaju). Na stołach stoją popielniczki.

Cos jeszcze?
Niezależnie od godziny chyba nie jest tam tłoczno. Lokal doskonały, żeby uniknąć spotkań ze znajomymi.

Ocena ogólna:
Dolly: 8.5/10