Coffee KarmaPlac Zbawiciela 3/5
Czynne: pon-pt: 7.30-22, sob: 9-22, nd: 10-22
Menu: (kredą na tablicy ;))
W menu spory wybór kaw, i tych na ciepło i tych na zimno. Nie są to tak skomplikowane kompozycje jak w coffee heaven, ale jest ok. Ceny od 5:50-12zł. Oprócz kaw jest spory wybór oryginalnych shaków - owocowych i mlecznych, a także herbat. Dodatkowo mnóstwo ciach. To co mnie pozytywnie zaskoczyło to to, że można zamówić kawę na mleku sojowym, a także odtłuszczonym.
W swoim menu posiadają także sałatki, kanapki, ciągle uzupełniane o nowe pozycje.
My zamówiłyśmy:
Lolly: ice coffee z lodami, espresso, herbata pomarańczowa
Dolly: ice coffee z lodami , cappuccino
Molly: ice coffee z lodami, smoothies very cherry, espresso romano, podwójne espresso, herbata pomarańczowa
Lolly:Kawa pyszna, wręcz niebiańska. Ice coffee z lodami jest najlepszą mrożoną kawą, jaką piłam do tej pory. Generalnie mogłabym napisać to samo, co Dolly. Lody dodane do kawy, najczęściej waniliowe, najlepsze - bo Grycana.
Espresso jak to espresso. Ciężko, żeby było niedobre... Więc ogólnie rzecz biorąc - smaczne.
Herbata pomarańczowa, z aromatem waniliowym... Mmm... pychota ;).
Do tego wszystkiego croissant; idealnie pasuje do każdego napoju. Najlepszy - bez niczego. Najczęściej dość duży, więc spokonie można się nim najeść.
Dolly:Kawa bardzo dobra. Nie wiem czy moja ocena nie będzie zbyt pozytywna (z uwagi na to, że to kawa mrożona z lodami), ale naprawdę mi smakowała. Dodane jest duuuuużo lodów dobrej jakości (waniliowych), które idealnie komponują się z podaną w wielkiej filiżance kawą. Lody powoli się rozpuszczają tworząc pyszną jakby piankę na górze. Za takie (naprawdę spore) cudo 12,5 zł. Cappuccino w filiżankach tak dużych jak ice coffee. Chyba najlepsze jakie piłam. Intensywnie czuć kawę, a na wierzchu połozone jest mnóstwo mlecznej bardzo gęstej pianki. Naprawdę jestem pod wrażeniem.
Molly:Hm... co do ice coffee zgadzam się z Dolly, bardzo smaczna.
Smoothis początkowo wydawał mi się raczej jabłkowy niż cherry, ale później dało się wyczuć dość intensywną nutkę wiśni. Jak na dobry smoothis przystało gęsty i ten
kolor... wspaniały;) W skali od 1-6 oceniam na 5. Dobrą, mocną 5. A w porównaniu z większością smoothisów jakie miałam okazję próbować w naszym pięknym nadwiślańskim kraju nawet na 10;P. I tak samo jest z espresso. Że rzadkością w naszych menu jest espresso romano to to było smaczne i mocne jak przystało na espresso z wyraźnym cytrynowym posmakiem nadanym mu przez skórkę cytrynową.
Herbata... mmm... pomarańczowa, z nutką wanilii.
Ponad to, wypróbowałam croissanty i - są to najlepsze croissanty w Warszawie.
Gorąco polecam wypróbowane przeze mnie "pozycje";).
Wystrój:Więcej jest plusów więc zacznę od tego co złe - nie zawsze stoliki są dopasowane wysokością do krzeseł i przez to niewygodnie się pije kawę; jest jedna toaleta (za to z różowym światełkiem (które niestet juz zniknęło)). Poza tym jest ok. Swoisty klimat tworzą jednobarwne ściany przyozdobione kontrowersyjnymi zdjęciami bądź obrazami; zmienianymi średnio co dwa-trzy tygodnie. Fotele (jeśli się na nie załapiemy) są wygodne. Co dość nietypowe istnieją miejsca przewidziane specjalnie dla osób, które przychodzą same (fotel i kawałek parapetu), a także miejsca jakby na parapecie przy oknie.
Atmosfera:Hehe. Mało kto mówi po polsku :P, poza tym wiele osób siedzi z laptopami. Znane twarze zarówno na ścianach jako dekoracja, jak i na żywo. W tle muzyka zależna od humoru i nastroju baristów, ale nie tylko. Ogólnie przyjemnie się rozmawia.
Obsługa sympatyczna, z malukimi wyjątkami.
Dla palaczy?Zdecydowanie tak. Wchodząc czuje się dym. Jednak po prawej stronie od wejścia znajduje się zakątek dla niepalących.
Coś jeszcze?O mleku sojowym wspomnialam. Oprocz tego z rzeczy ktore warto dopisac: są karty na gratisowe kawy i przedluzacze zeby podlaczyc laptopa.
Ocena ogólna:Lolly:
10Dolly:
8 , po kilku wizytach z laptopkiem 9, a moze nawet 9,5. ;)
Molly:
10