Wayne's Coffee
ul. Złota 59, Złote Tarasy
Czynne: pon-sob: 10-22, niedz: 10-20Menu (na tablicy i w karcie):
Kawa w rozmaitych smakach. Cafe latte urzekające i nie do pobicia (oczywiście z tym tylko syropem - orzechowym!).
"... niepowtarzalny smak kawy serwowanej na wiele sposobów, jak również szeroki wybór zimnych iciepłych napojów. (...) Wayne’s Coffee kusi także bogatym wyborem ciast i ciasteczek według oryginalnych szwedzkich receptur, w tym: czekoladowe, marchewkowe, sernik, dime cake, brownie, muffiny, biscotti i inne. Dla bardziej głodnych oferujemy zawsze świeże, ciepłe i zimne dania, w tym: lasagne, tarty, quiche, wrapy, tosty, sałaty, duży wybór bagietek oraz amerykańskie bajgle serwowane w rozmaity sposób." (Źródło: http://zlotetarasy.pl)
Wszystko do wyboru: na miejscu lub/i na wynos.
My zamówiłyśmy:
Lolly: latte orzechowa (na chudym), latte waniliowa
Molly: latte orzechowa
Lolly: Latte orzechowa boska, wspaniała i cudowna (waniliowa trochę mniej). A do tego, jak jest zrobiona na chudym mleku, to mogę tam siedzieć i się nie ruszać!.. Nawet na kanapie dla niepalących. Oczywiście, o ile nie dostanę "specjalnie" przygotowanej - z nadprogramową, dodatkową, całkowicie gratisową bitą śmietaną! Fuj, wtedy jest okropne...
Molly: ...
Wystrój:
Raczej stonowany i nie zapadający zbyt szczególnie w pamięci. Kanapy średnio wygodne, aczkolwiek jak się na nich położyć, to można się zasiedzieć... Najlepsze jednak i tak są fotele w miejscu dla palących.
Całość sprawia dobre, zachęcające wrażenie.
Atmosfera:
Zależy od dnia i godziny. Spotkać można wielu ludzi znanych bardziej i mniej. Oprócz tego łatwo jest natknąć się na swoich wykładowców z uczelni... o ile tylko lubią kawę z Wayne'sa. A są i takie ewenementy ;).
Z atmosferą bywa różnie, aczkolwiek najczęściej jest bardzo pozytywna.
Obsługa - wspaniała! Zabawna, traktuje gości z humorem, a mimo to jednak serio. Wchodząc tam nie mam poczucia, że bariści mnie nie dostrzegają i muszę stać przy kasie 10minut, żeby do mnie podeszli. Zjawiają się natychmiast i z uśmiechem na twarzy przyjmują zamówienie.
Dla palaczy?
Tak, ale o miejsca siedzące na specjalnym p o d e ś c i e, na którym można palić - jest trudno.
(Ponad to ostatnio zepsuła się klimatyzacja i wchodząc do lokalu ma się po prostu odruch wymiotny!)
Coś jeszcze?
Płacić kartą można... Ach, jest jeszcze karta stałego klienta! Coś jakby 9ta kawa gratis.
Niejakim minusem jednak jest brak hot-spota, który jest już w większości kawiarni.
Ocena ogólna:
Lolly: 5,5/10
Molly: .../10
(http://zlotetarasy.pl)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz