Daily Cafe
ul. Nowy Świat 37
Czynne: pn-pt 8-22, sb-nd 9:30-22
Menu (napisane na planszy, nie ma kart; KAWA NA WYNOS I NA MIEJSCU):
Dosyć duży wybór skomponowanych już kaw, zarówno na gorąco, jak i na zimno. Można wybierać syropy smakowe spośród ponad 10. Ceny wahają się od 5 zł za espresso, (7 za małe cappuccino, z kawy mrożone 10-12) , d0 14 zł za irish cafe. Posiadając złotą kartę otrzymujemy zniżkę -10%. Oprócz kawy można zamówić także herbatę (5zł), sok, smoothies'a, shake'a, a do jedzenia ciastko, sałatkę czy kanapkę.
Uwaga! Nie są akceptowane karty kredytowe.
My zamówiłyśmy:
Lolly: latte z syropem migdałowym
Dolly: latte honey bunny
Molly: latte waniliowa mrożona, irish cafe, czekolada "mniam-mniam"
Lolly: Moja kawa była w porządku. Nie za słodka, nie za gorzka. Syrop migdałowy był wyraźnie wyczuwalny. Mleczna pianka urzekająca. Wzbogaciła mnie o nowe doznania mleczne... ;)
Dolly: Moja kawa mnie nie zachwyciła. Była nieco za słodka, ciut za mało kawowa i trochę za zimna. Jej plusem była za to dobra mleczna pianka. Także wielbicielom pianki mlecznej polecam.
Molly: Latte bardzo dobra, pomimo jakby się mogło wydawać nadmiaru słodyczy w postaci dodtków - lody, bita śmietana - jest w porządku. Irish niezła, a jednak czegoś jej brakuje. Czekolada gęsta, przepyszna, braaaardzo słodka, w sam raz na poprawę humoru.
Wystrój:
W Daily królują beż i brąz. Na ścianach wiszą zdjęcia przedstawiające kawę, wszystko jest stonowane, skromne i tworzy atmosferę spokoju. Krzesła oraz coś na kształt kanap są dosyć wygodne (w każdym razie nie ma na co narzekać), przy oknie są także wyższe krzesło-stołki, dla tych którzy chcą poobserwować przechodniów. Dodatkowym plusem jest to, że można powiesić kurtkę czy płaszcz na wieszaczkach, których jest dość sporo. Przy wejściu leżą gazety (Aktivist) i czasopisma, a na półeczce w środku gry (ach to domino ;)).
Atmosfera:
Daily jest raczej kawiarnią ludzi młodych. Przychodzą tu głównie studenci i uczniowie liceów/gimnazjów. Czasami pojawi się ktoś z obcym akcentem, czasem człowiek w wieku średnim. To jednak sporadyczne przypadki ;). Obsługę można by ocenić 'neutralnie'. Niczym sobie nie zasłużyli na naganę, ale swoim zachowaniem nie zachwycają. Może to kwestia za niskich zarobków. Kto wie? Dobra wiadomość dla panów - obsługują głównie kobiety.
Muzyka w tle całkiem nieźle wkomponowuje się w rozmowy (ani za głośna, ani za cicha). Jest dość szybka i moim zdaniem ma charakter lekko klubowy. Wpada w ucho, ale raczej na moment, a nie tak, żeby ją zapamiętać. Jest to powtarzalny rytm, który płynie i płynie...
Dla palaczy?
Daily Cafe jest kawiarnią bardzo nastawioną na osoby palące. Strefa dla nich jest większa od tej dla nie-palaczy. Przy kasie sprzedawane są cienkie 'She', do których dodawane są reklamowe zapałki. Kiedy wchodzi się do kawiarni od razu czuć dym.
Coś jeszcze?
W Daily jak w większości sieciówek są karty na gratisowe kawy (po zebraniu 3 można wyrobić sobie złotą na którą mamy wieczną zniżkę -10%), serwetki, cukry (brązowy i biały), rurki.
Ocena ogólna:
Lolly: 7/10
Dolly: 6/10
Molly: 7/10
(http://kaktus.negatyw.biz)
1 komentarz:
Często chodzę do kawiarni na dobrą kawę mieloną, która jest dla mnie najlepsza. Jakiś czas temu kupiłem też na https://duka.com/pl/jedzenie-i-serwowanie-potraw/kawa-i-herbata/dzbanki-i-imbryki specjalny dzbanek z zaparzaczem i serwuję sobie też dobrą kawę w domu. Odpowiedni sposób oraz czas parzenia kawy jest bardzo istotny i ma duży wpływ na jakość smaku tego napoju. Zdecydowanie polecam zwracać szczególną uwagę na tego typu rzeczy.
Prześlij komentarz